Kiedy sąd daje rozwód?
Gdy zostanie przekonany, że nastąpił - jak mówi stosowny fragment z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - "trwały i zupełny rozkład pożycia".
Co to jest rozkład pożycia?
To nieprecyzyjne pojęcie. Sąd będzie badał, czy ustały łączące małżonków więzi emocjonalne, fizyczne i gospodarcze (czyli np. czy wspólnie prowadzą dom, jadają posiłki, robią zakupy czy sypiają ze sobą). Wspólne mieszkanie to w Polsce reguła i nie ma dla sądu wielkiego znaczenia.
Kiedy potrzebni są świadkowie i kogo można powołać na świadka?
Świadkowie są konieczni w sprawach z orzekaniem o winie (chyba że jedno z małżonków zgadza się na orzeczenie rozwodu z jego winy). W rozprawach bez orzekania o winie świadkowie nie są potrzebni. Ale dotyczy to tylko małżeństw bezdzietnych. Jeżeli rozwodzący się mają dzieci, świadkowie muszą zeznawać - sąd, by zdecydować, któremu z rodziców przyznać prawo do opieki nad dziećmi, musi się dowiedzieć, jak matka, a jak ojciec zajmują się nimi. Będzie pytał, czy dzieci chodzą do szkoły, jak się uczą, czy są czysto ubrane, czy nie chorują, czy nie są zestresowane. Kto daje im jeść, kto pomaga w lekcjach.
Na świadków wybierz osoby, do których masz zaufanie. Może to być sąsiad, przyjaciel, ktoś z rodziny (prawo określa tylko wiek - świadkowie nie mogą mieć mniej niż trzynaście lat, a dzieci lub wnuki rozwodzącej się pary nie mniej niż siedemnaście).
Czy powinnam mieć adwokata?
Jeśli w grę wchodzi orzekanie o winie, spór o opiekę nad dziećmi, alimenty lub podział majątku, to zdecydowanie tak. Adwokat pomoże ci napisać pozew. Będzie cię reprezentował na sali sądowej.
Ile kosztuje adwokat?
Stawka jest zawsze negocjowana między adwokatem a klientem. Zależy od stopnia komplikacji sprawy rozwodowej. Rozwód bez orzekania o winie bezdzietnego małżeństwa kosztuje u adwokata ok. 2 tys. zł (to dane z Warszawy). Najdroższe są sprawy z orzekaniem o winie, bo wtedy przeprowadza się postępowanie dowodowe. Za taki rozwód adwokat zażąda ok. 3 tys. zł, a jeżeli małżonkowie spierają się o władzę rodzicielską - nawet ok. 5 tys. zł. I trzeba jeszcze doliczyć koszty sądowe.
Jak wysokie są koszty sądowe? Kto je ponosi?
Opłaty sądowe zależą od waszych zarobków. Przy składaniu pozwu wpłaca się tzw. wpis tymczasowy (od 30 do 600 zł). W wyroku rozwodowym sąd ustala wysokość wpisu ostatecznego (zaliczając na jego poczet wpis tymczasowy). Jego wysokość także zależy od zarobków stron (nie przekracza miesięcznych dochodów, na ogół wynosi około połowy tej sumy). W wypadku rozwodu bez orzekania o winie kosztami sądowymi obarczone są obie osoby, nie zawsze po równo, ale właśnie w zależności od zarobków. Jeśli sąd orzeka o winie, koszty rozwodu ponosi osoba winna.
A jeśli nie mam pieniędzy?
Możesz wraz z pozwem wnieść wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych i przyznanie adwokata z urzędu. Sąd może zwolnić cię z części, a nawet z całości kosztów, jeśli znajdujesz się w naprawdę trudnej sytuacji (utrzymujesz się z zasiłku, masz na utrzymaniu kilkoro dzieci). Możesz też zgłosić się do jednej z organizacji, w której prawnicy udzielają nieodpłatnych porad, np. Centrum Praw Kobiet, tel. (022) 652 01 17, (022) 622 25 17, e-mail: temida@medianet.com.pl.
Czy mogę się nie zgodzić na rozwód?
Jeśli twój mąż wniesie pozew i dowiedzie, że w waszym małżeństwie nastąpił rozkład pożycia, stanowczo oświadczy, że cię nie kocha i nie widzi możliwości naprawy waszego związku, brak twojej zgody nie będzie miał większego znaczenia. Może to najwyżej rozwód opóźnić. Wyznanie miłości jednej ze stron nie ma na ogół dla sądu znaczenia. Wystarczy, że wygasły uczucia jednego z małżonków. Pamiętaj, że sprawa rozwodowa może się odbyć mimo nieobecności jednej ze stron.
Czy sąd może nie dać mi rozwodu, choć dowiodę, że nic nas z mężem nie łączy?
To zdarza się bardzo rzadko. Kodeks wymienia trzy takie sytuacje, kiedy mimo trwałego i zupełnego rozkładu pożycia możesz nie otrzymać rozwodu: gdy sąd uzna, że nie jest to wskazane ze względu na dobro małoletnich dzieci; gdy małżonek jest nieuleczalnie chory i nie jest w stanie sam się utrzymać; gdy rozwodu żąda osoba wyłącznie winna rozkładu pożycia. W tym ostatnim wypadku sąd udzieli rozwodu, tylko jeśli współmałżonek wyrazi zgodę albo jeżeli uzna, że np. mąż bądź żona nie zgadza się na rozwód z czystej złośliwości. W praktyce oznacza to, że rozwód można bardzo utrudnić, ale jeśli ktoś naprawdę chce się rozwieść, to w końcu się rozwiedzie. Sąd stara się obiektywnie ocenić, czy to małżeństwo ma szansę przetrwać. Jeżeli nie widzi możliwości scalenia związku - orzeka rozwód.
Co jest dla mnie korzystniejsze: rozwód z orzeczeniem winy czy bez?
Po rozwodzie z orzekaniem o winie osoba niewinna może żądać od osoby winnej wypłacania alimentów. Orzeczenie, że twój małżonek jest winien rozkładu pożycia, może pomóc np. w jego eksmisji z mieszkania. Ale rozwód z orzekaniem o winie trwa dużo dłużej, jest bardziej nieprzyjemny. Jeżeli oboje zgadzacie się na rozwód, lepiej się rozejść bez orzekania o winie.
Jak długo będę dostawać alimenty?
W przypadku rozwodu z orzeczeniem winy ten obowiązek może przerwać jedynie śmierć jednego z was lub zawarcie ponownego małżeństwa przez osobę przyjmującą pieniądze. Żeby dostać alimenty, nie musisz być w biedzie, nie musisz też mieć dzieci. Wystarczy, że dowiedziesz, że po rozwodzie żyje ci się gorzej. O alimenty możesz (podobnie jak i twój mąż) wystąpić także po rozwodzie bez orzekania o winie, ale musisz dowieść, że żyjesz w niedostatku (praktycznie w nędzy). Takie alimenty są bardzo niskie i przysługują przez pięć lat po rozwodzie, ale można ten okres przedłużyć na kolejne pięć lat.
Uwaga - tylko alimenty na dzieci są automatycznie przyznawane podczas rozwodu. O alimenty dla siebie (bez względu na to, czy to sprawa z orzekaniem o winie, czy bez) trzeba wystąpić oddzielnie do wydziału rodzinnego i nieletnich sądu rejonowego.
Co to jest wina?
Polskie prawo tego nie definiuje. Najczęściej wina to alkoholizm, agresywne zachowanie, przemoc (w takiej sytuacji warto dołączyć do pozwu obdukcje lekarskie), zdrada, opuszczenie, niedawanie pieniędzy na dom. Mimo zapisanej w kodeksie równości praw i obowiązków obu płci sądy w praktyce inaczej oceniają niewywiązywanie się z obowiązków małżeńskich. Innymi słowy - mężczyźnie, który nie pije, nie bije, nie zdradza żony i pracuje, trudno będzie udowodnić winę. Od kobiety oczekuje się również, by dbała o dom, męża i dzieci - gotowała, prała etc.
Jakie dokumenty powinnam przygotować?
Do sądu musisz złożyć pozew. Powinien zawierać (w punktach) wnioski o orzeczenie rozwodu z winy współmałżonka lub bez, dotyczące władzy rodzi cielskiej, powołania świadków. Napisz, z kim mają mieszkać dzieci. Powinnaś też wystąpić o alimenty na dzieci - określić ich wysokość, podając wysokość swoich zarobków oraz zarobków męża i opisując potrzeby waszych dzieci (np. leczenie, szkoła prywatna, nauka gry na fortepianie). Teoretycznie możesz też dołączyć wniosek o podział majątku, ale w praktyce sądy - nie chcąc przedłużać sprawy - rzadko zgadzają się tym zająć. Wtedy po rozwodzie trzeba wnieść sprawę o podział majątku do sądu rejonowego. W pozwie (w uzasadnieniu) trzeba napisać, kiedy wzięliście ślub, kiedy urodziły się dzieci, od kiedy ustały łączące was więzi, co było przyczyną rozpadu waszego małżeństwa (najczęściej w sprawach bez orzekania o winie wymienia się niedopasowanie charakterów, w razie winy - zdradę, agresję, przemoc). Trzeba też napisać, że nie widzisz szans na scalenie waszego związku. Do pozwu trzeba dołączyć odpis skrócony aktu małżeństwa, odpisy skrócone aktów urodzenia dzieci, zaświadczenia o wysokości zarobków. W rozwodzie z orzekaniem o winie można dołączyć obdukcje, zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, ewentualne wyroki w innych sprawach (o pobicia czy znęcanie się etc.).
Gdzie należy złożyć pozew?
Do wydziału cywilnego sądu okręgowego, w okręgu, w którym ostatnio mieszkaliście wspólnie, jeśli jedno z was nadal tam mieszka. Jeżeli oboje mieszkacie już gdzie indziej, to do okręgu któregoś z was. Jeżeli się pomylisz, sąd prześle pozew do właściwego sądu.
A jeśli nie wiem, gdzie przebywa mój mąż?
Nawet jeżeli nie możesz ustalić miejsca pobytu męża, możesz wszcząć sprawę rozwodową. Wtedy w pozwie musisz wystąpić o ustanowienie kuratora dla męża.
Ile trwa proces rozwodowy?
Może trwać kilka miesięcy, a nawet kilka lat. To zależy od komplikacji sprawy.
Jak wygląda sam proces rozwodowy?
Od złożenia pozwu do rozprawy mija od kilku tygodni do kilku miesięcy (najdłużej jest w Warszawie). Pierwsza rozprawa (na każdą dostaje się wezwanie listem poleconym) to tak zwane posiedzenie pojednawcze - próba pogodzenia zwaśnionych małżonków. To niemal zawsze czysta formalność - sąd zapyta, czy widzicie szansę na pogodzenie się. Jeśli podtrzymujecie pozew, sąd wyznaczy kolejną rozprawę (czeka się na nią od kilku tygodni do kilku miesięcy). Na tej rozprawie sąd przesłucha ciebie i męża, by ustalić, czy ustała między wami więź uczuciowa, gospodarcza i fizyczna. Sąd będzie pytał np., od kiedy i dlaczego się między wami nie układa, czy prowadzicie wspólne gospodarstwo. Jeżeli nie macie dzieci, oboje zgadzacie się na rozwód, sąd może na tym poprzestać. Jeśli jest inaczej, sąd musi jeszcze przesłuchać świadków na tej lub na kolejnej rozprawie.
Czy mogę się odwołać od wyroku?
Oczywiście. Musisz najpierw poprosić o uzasadnienie wyroku na piśmie. Masz na to siedem dni. Od chwili otrzymania uzasadnienia masz dwa tygodnie na zaskarżenie wyroku do sądu apelacyjnego.
Jak wrócić do panieńskiego nazwiska?
Trzeba złożyć podanie do urzędu stanu cywilnego w ciągu trzech miesięcy od daty wydania wyroku rozwodowego.
Czy mogę zatrzymać nazwisko męża?
Oczywiście, nazwisko to twoja własność.
Jak dzielić majątek? Czy wszystko, co posiadamy jako małżeństwo, jest wspólne?
O ile nie zawarliście umowy o rozdzielności majątkowej, czyli intercyzy, większość tego, co nabyliście w trakcie małżeństwa (mieszkanie, działka, samochód), należy do wspólnoty majątkowej. Najprościej można dokonać podziału przez spisanie umowy między wami (jeżeli dotyczy nieruchomości, musi być notarialna). Jeśli nie dojdziecie do porozumienia, pozostaje droga sądowa. Takie sprawy są bardzo trudne i kosztowne.
Co nie wchodzi w skład wspólnoty majątkowej?
Dobra nabyte przed małżeństwem. A także nagrody i honoraria autorskie oraz rzeczy darowane i odziedziczone i - uwaga - wszystko, co zostało nabyte z tych pieniędzy.
A jeśli tylko mąż zarabiał, a ja prowadziłam dom?
Cały majątek wypracowany w trakcie małżeństwa należy do wspólnoty małżeńskiej, jednak mąż może próbować dowieść, że udziały w tej wspólnocie nie są równe. Może złożyć wniosek o podział majątku (na przykład - dwie trzecie dla niego, jedna trzecia dla ciebie). To trudna sprawa, ale - jeśli różnica w zarobkach była drastyczna - może ją wygrać.
Co z mieszkaniem?
Możecie je sprzedać i podzielić się pieniędzmi lub jedno z was może podarować drugiemu swoją połowę. Wszystkie ustalenia spiszcie u notariusza. Jeżeli jest to mieszkanie spółdzielcze, fakt rozwodu trzeba w ciągu roku zgłosić do spółdzielni, bo, według prawa spółdzielczego, takie mieszkanie nie może należeć do dwojga ludzi, którzy nie są małżeństwem. Najtrudniej jest z mieszkaniem komunalnym, bo stanowi ono własność gminy. Majątkiem jest tu nie mieszkanie, ale prawo do jego wykupienia z ogromną bonifikatą - do 80 proc. wartości. Po rozwodzie formalnie najemcą będzie rozwiedzione małżeństwo - jeden z małżonków musi wypowiedzieć najem, żeby drugi mógł je wykupić. Po wykupieniu można je sprzedać i podzielić się pieniędzmi.
Jak podzielić pieniądze na koncie?
Na połowę, chyba że ustalicie inaczej. Jeśli jedno z małżonków po cichu wyda pieniądze, ale drugie będzie miało wyciąg z konta z dnia wniesienia sprawy do sądu, to sąd weźmie to pod uwagę.
A jeśli mąż kupi za te pieniądze willę i podaruje ją np. swojej siostrze.
Prawo mówi, że jeśli działał ze świadomością pokrzywdzenia małżonka, można transakcję unieważnić.
A co z samochodem? Działką? Akcjami?
W dowodzie rejestracyjnym na ogół wpisany jest tylko jeden właściciel, ale jeśli samochód został kupiony w trakcie małżeństwa, przy podziale majątku nie ma to znaczenia. Na ogół samochód zatrzymuje mąż i daje żonie równowartość połowy. Sprawę własności działki należy uregulować notarialnie. Akcje to wspólny majątek, możecie je podzielić lub sprzedać i podzielić pieniądze.
A jeśli mieliśmy wspólną firmę?
Musicie ją wycenić i podzielić się udziałami lub jedna osoba pozostanie właścicielem firmy i spłaci drugą. Nie musicie tego robić u notariusza. Jeśli nie możecie dojść do porozumienia, jako wspólnicy możecie się rozliczyć w sądzie gospodarczym.
Co będzie z dziećmi? Czy dzieci będą musiały przyjść do sądu?
Nie. Dzieci nie biorą udziału w sprawie rozwodowej, w praktyce nawet dzieci mające więcej niż 17 lat nie są wzywane na świadków.
Czy będą badane przez psychologów?
Tylko jeśli walczycie o dziecko, jeśli np. nie zgadzacie się, z kim ma zamieszkać po rozwodzie. Wtedy sąd może zlecić psychologowi zbadanie, z kim dziecko jest silniej związane emocjonalnie.
Od czego zależy wysokość alimentów na dzieci?
Od potrzeb dzieci (szkoła prywatna, leczenie, fortepian), od twojej sytuacji materialnej i (uwaga!) możliwości finansowych męża (a więc nie tego, ile zarabia, ale ile mógłby zarabiać, zależnie od wykształcenia, popytu na jego zawód). Sąd określi wysokość alimentów na każde dziecko oddzielnie. Zwykle jest to od 500 do 1000 złotych (poza dużymi miastami nieco mniej). Alimenty będziesz dostawać do momentu finansowego usamodzielnienia się dzieci (np. aż ukończą studia). Nie są rewaloryzowane. Żeby zmienić ich wysokość, musisz dogadać się z mężem. Możesz też wnieść pozew o ich podwyższenie (zwolniony od kosztów) do sądu rejonowego.
A jeśli mąż nie chce płacić?
Możesz zwrócić się do komornika, by zgłosił się do pracodawcy męża. Pracodawca ma obowiązek potrącać z pensji alimenty i przekazywać je bezpośrednio tobie. Jeżeli twój były mąż nie pracuje, komornik powinien ściągnąć alimenty zajmując jego majątek. Jeśli to nie przyniesie skutku, powinnaś złożyć wniosek (za pośrednictwem komornika) o wypłacenie ci alimentów z tzw. funduszu alimentacyjnego.
Komu sąd przyzna władzę rodzicielską?
W większości wypadków w polskich sądach przyznaje się władzę rodzicielską obojgu rodzicom. Czasem, jeśli w grę wchodzi np. przemoc czy alkoholizm, władza jednego z rodziców zostaje ograniczona. Pozbawienie władzy rodzicielskiej zdarza się bardzo rzadko - w przypadkach rażącego zaniedbywania dziecka, znęcania się lub jeśli np. ojciec od wielu lat przebywa za granicą i nie ma z nim żadnego kontaktu. Ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej można przeprowadzić w trakcie sprawy rozwodowej.
Czy mogę liczyć na to, że dzieci zamieszkają ze mną, nawet jeśli ojciec znacznie więcej zarabia?
W Polsce sądy najczęściej przyznają dzieci matkom. Ojcowie mają szansę tylko w drastycznych przypadkach - jeśli np. matka jest alkoholiczką lub osobą chorą psychicznie. W razie sporu sąd powołuje biegłego psychologa. Psycholog (w poradni, nigdy w sądzie) przeprowadza z dzieckiem rozmowę i wydaje opinię, z kim dziecko jest emocjonalnie bardziej związane. Sąd wydaje wyrok zgodnie z orzeczeniem psychologa. Walczący rodzic też może powołać biegłego, ale sąd raczej przychyli się do opinii swojego psychologa.
Sytuacja materialna i mieszkaniowa małżonków ma mniejsze znaczenie niż uczucia. Różnice można wyrównać poprzez alimenty.
Czy w razie sporu między rodzicami sąd może ustalić terminy, długość "widzeń" dziecka z ojcem?
Jeżeli sądzisz, że nie ma szans na zgodne sprawowanie opieki nad dziećmi, domagaj się od sądu szczegółowego ustalenia, w jakich dniach i w jakich godzinach ojciec, nawet jeśli ma nieograniczone prawa rodzicielskie, może się z dziećmi kontaktować.
Czy sąd może rozdzielić rodzeństwo?
Zdarza się to bardzo rzadko. Sąd mógłby tak postanowić na zgodny wniosek obojga rodziców. W razie sporu o tym, czy rodzeństwo może mieszkać oddzielnie, musiałby się wypowiedzieć psycholog,
Jeśli dzieci mają mieszkać ze mną, to w jakich sprawach muszę uzyskać zgodę męża?
Takich sytuacji jest niewiele. Musisz mieć jego zgodę, jeśli chcesz z dzieckiem wyjechać za granicę, bo przy wyrabianiu paszportu konieczne są podpisy obojga rodziców. Jeśli dziecko ma własny majątek, zgoda ojca jest ci też potrzebna, by nim zarządzać.
Czy mogę zabronić byłemu mężowi widywać się z dzieckiem, ograniczyć ich spotkania?
Utrudnianie kontaktów doprowadzi was wcześniej czy później do sądu. Mąż może wystąpić do wydziału rodzinnego sądu o tzw. ustalenie kontaktów. Opisze, jak często i kiedy chciałby widywać się z dziećmi. Sąd przeprowadzi postępowanie i nakaże umożliwienie kontaktów.
Czy jako samotna matka mam jakieś specjalne prawa, ulgi? Czy będę płacić niższe podatki?
Możesz się opodatkować wspólnie z dziećmi. Jeśli jesteś na urlopie wychowawczym, przysługuje ci nieco wyższy zasiłek na dziecko.
Jeśli nie rozwód, to co? Czym się różni separacja od rozwodu?
Postępowanie wygląda tak samo jak przy rozwodzie. Składa się pozew o separację, niemal identyczny jak rozwodowy, z tym że w uzasadnieniu wystarczy dowieść, że nastąpił całkowity brak więzi. Najpierw też jest rozprawa pojednawcza. Świadkowie są potrzebni w tych samych sytuacjach co przy rozwodzie, separacja możliwa jest z orzekaniem o winie lub bez. Sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej, o alimentach, opiece nad dziećmi. Orzeczenie separacji oznacza też rozdzielność majątkową. Separacja w odróżnieniu od rozwodu to nie koniec małżeństwa. Separację łatwo jest anulować - wystarczy złożyć wniosek do sądu o uchylenie wyroku. Prawnie małżeństwo trwa nadal - nie można wyjść ponownie za mąż ani wrócić do poprzedniego nazwiska. Sprawy o separacje zwykle trwają krócej i są tańsze niż rozwody (wpłaca się tylko wpis stały - 500 złotych).
Czy separacja jest warunkiem otrzymania rozwodu?
Nie. Można wystąpić o rozwód lub o separację.
Kiedy warto skorzystać z separacji?
Separacja jest przede wszystkim dobra psychologicznie, daje świadomość, że to rozwiązanie nieostateczne, że małżeństwo nadal trwa.
Czy separacja jest bardziej "opłacalna" podatkowo?
Małżonkowie mogą się nadal wspólnie opodatkowywać, więc w pewnych sytuacjach może to być korzystne. Mogą też być wspólnie właścicielami mieszkania spółdzielczego.
Czy po separacji łatwiej przeprowadzić rozwód?
Tak, w pozwie rozwodowym powołujesz się na orzeczenie separacji - to dowód, że nastąpił między wami całkowity i trwały rozkład więzi.
Co to jest unieważnienie małżeństwa.
Unieważnić małżeństwo można, gdy zawarła je bez zgody sądu osoba, która nie ukończyła 18 lat, jest ubezwłasnowolniona lub chora psychicznie. To rzadkie przypadki. Skutek jest taki, jakby małżeństwo nigdy nie istniało. Pozew o unieważnienie małżeństwa składa się do sądu okręgowego.
Jak poznać, że małżeństwo się rozpada?
Kuba Jabłoński: Nie ma rejestru takich symptomów. Jeśli jedno z małżonków zauważa, że oddaliło się od drugiego, jeśli czuje się wykorzystywane, niezrozumiane, osamotnione, trzeba o tym rozmawiać - to najprostsza rada. Często mówimy o czymś, co jest dla nas piekielnie istotne, tylko podczas kłótni, kiedy nikt nikogo nie słucha. A w dobrej, prawdziwej rozmowie coś, co wydawało się już pogrzebane - wraca. Pojawia się jakaś energia, wspomnienie, że przecież kiedyś się kochaliśmy. Czasem nie da się rozmawiać. Wtedy warto się kogoś poradzić. Psycholog jest dobry, ponieważ nie jest uwikłany w wasz układ, ale wystarczy osoba, której ufasz. Pamiętaj jednak, że przyjaciółka może powiedzieć "to przechlapane", bo sama miała nieudane małżeństwo. A może obecność trzeciej osoby - wspólnego przyjaciela albo terapeuty - pozwoli ci jednak porozmawiać z mężem? Parę lat temu Amerykanie wymyślili komputerowe rozwody. Można by było wrzucić pieniądze do automatu umieszczonego w publicznym miejscu i od ręki załatwić sprawę. Tak pewnie w ciągu kilku lat rozstałaby się większość małżeństw. Myślę, że akurat w przypadku rozwodu dążenie do skrócenia biurokracji jest niefortunne, bo biurokracja daje czas, by wszystko przemyśleć. Decyzję o rozwodzie trzeba podjąć jak najchłodniej. Nie składać pozwu w wielkich emocjach, tuż po awanturze. Nawet nie zaraz po tym, jak on oświadcza: "jutro się wyprowadzam, poznałem Elę". Słowa wypowiedziane pod wpływem emocji często są wyrazem bezradności. Wykrzyczane: "nie chcę cię więcej widzieć, żałuję, że cię w ogóle poznałam" zwykle znaczy raczej "zostaw mnie na razie". W trakcie kłótni człowiek jest w szoku, a do podjęcia słusznej decyzji potrzebny jest czas - nieprzespane noce, rozmyślania, rozmowy z bliskimi. Warto z nimi rozmawiać nie po to, by doradzili, jaką decyzję podjąć, ale by zmniejszyć napięcie, posłuchać siebie. Taka rozmowa daje dystans i możliwość przyjrzenia się małżeństwu. Może jednak da się z nim jeszcze coś zrobić? Zamiast od razu składać pozew, warto rozważyć początkową separację, najpierw nieformalną. Takie rozstanie na jakiś czas pozwala nabrać dystansu. Zastanowić się, co można w małżeństwie zmienić, by było lepiej. Jestem za łączeniem a nie rozdzielaniem. Jednak nie za wszelką cenę. Nie warto utrzymywać fikcji związku, gdy jedna ze stron kompletnie nie jest zainteresowana wspólnym byciem, albo żyje na dwa domy. Nie da się tej sytuacji zakamuflować tak, by dzieci jej nie widziały. Dziecko widzi poprawność, ale chłód. Także rodzaj litości, cynizmu - mechanizm, dzięki któremu to się kręci.
Czasem, jeśli pojawia się przemoc fizyczna albo alkoholizm, dla dziecka lepszy jest brak rodzica niż negatywny wzorzec i kompletny brak poczucia bezpieczeństwa.
Jak ułożyć relacje z mężem w trakcie rozwodu?
Kuba Jabłoński: W trakcie rozwodu najlepiej jest nie mieszkać razem. Często jest to niemożliwe, wtedy warto precyzyjnie ustalić zasady wspólnego mieszkania. Im bardziej szczegółowo, tym lepiej, nawet jeżeli będzie chodziło o ustalenie, gdzie które z was ma odkładać szczoteczkę do zębów. Podczas rozprawy możesz czuć się obnażona, odarta z intymności. Dłatego jak najwięcej spraw omów z mężem przed pójściem do sądu. Rozprawę łatwiej będzie ci przetrwać, jeśli się do niej starannie przygotujesz. Jak to zrobić? Możesz spisać na kartce wszystko, co chcesz powiedzieć sądowi o swoim małżeństwie. Spisując te punkty pamiętaj, że będziesz mówić do sędziego, nie do swojego męża. Wszystko, co chciałaś powiedzieć jemu, przekazałaś mu już w domu lub powiesz mu później. Warto też pójść do sądu z kimś bliskim - np. z przyjaciółką, przy której nie będziesz się wstydziła mówić o intymnych sprawach i która będzie cię wspierać. Może przyjść w charakterze świadka lub choćby czekać na ciebie pod drzwiami. Być może rozprawa przebiegnie łagodnie, ale warto się przygotować na to, że mąż może starać się przedstawić siebie w lepszym świetle, mówiąc np. półprawdy, stosując niedopowiedzenia. Złość i poczucie krzywdy, podsycane czasem przez adwokatów, mogą wyzwolić chęć zemsty, zaszkodzenia mężowi czy żonie. A to może doprowadzić do trwającej bardzo długo publicznej bitwy. Lepiej nie walcz o dobra materialne - to psychologicznie bezpieczniejsze. Ilość dóbr, które udało ci się wyszarpnąć, jest często odzwierciedleniem twojego poczucia krzywdy i chęci zemsty, a nie zabezpieczeniem niezbędnych do życia środków. Pamiętajcie, że jeśli macie dzieci, rozwód to nie ostateczne rozstanie, ale zmiana waszego związku. Bo nadal pozostajecie rodzicami. I im mniej bólu przysporzycie sobie po drodze, tym lepiej dla was wszystkich.
Co zrobić, żeby rozwód był dla dziecka jak najmniej bolesny?
Kuba Jabłoński: O tym, że się rozwodzicie, powiedz dzieciom dopiero wtedy, gdy jesteś tego pewna. Ale też nie można informować dzieci już po wszystkim, mówiąc im wcześniej, że tatuś wyjechał w delegację. Poczują się oszukane i dla nikogo nieważne, skoro nie powiedziano im prawdy. Najlepiej, żebyście porozmawiali z dziećmi razem. Jeżeli się nie uda, zrób to sama. Jak? Wybierz taki moment, żebyście potem mogli pobyć razem - nie tuż przed wyjściem z domu ani tuż przed pójściem dzieci do łóżka. Mów krótko i na temat. Przygotuj sobie coś w rodzaju mowy. Pamiętaj, że im mniejsze dziecko, tym mowa powinna być krótsza. Możesz zacząć tak: "Postanowiliśmy się rozwieść". Dziecko, choć wiedziało, że od jakiegoś czasu w domu źle się dzieje, będzie przytłoczone tą informacją - nie dostarczaj mu dodatkowych szczegółów. Koniecznie powiedz, co teraz z nim będzie: "Zamieszkasz ze mną, tata będzie mieszkał z wujkiem Jarkiem, ale będziesz się z nim widywać. Cokolwiek się stanie, nadal jesteśmy twoimi rodzicami". Nie zagaduj pojawiającej się ciszy, nie wyciągaj z dziecka siłą, co czuje. Pozwól mu się wypłakać albo przeżyć to, co się z nim dzieje w inny sposób. Najważniejsze, by być z dzieckiem w tym czasie. Dyskretnie obserwować, stwarzając klimat, w którym będzie mogło o wszystko zapytać. Nie wysyłaj go do kina, by się rozerwało, lepiej posiedźcie razem przed telewizorem. Możesz powiedzieć dziecku coś o swoich uczuciach, np. "Ja też to przeżywam, zastanawiam się, dlaczego mnie to spotkało". Ale tylko tyle, pamiętaj, że nie wolno ci traktować dziecka jak partnera, zwierzać mu się, zrzucać na nie ciężaru. Nie każ wybierać, z kim chce mieszkać, bo to jest przerzucanie na nie odpowiedzialności. Dzieci często czują się winne rozstania rodziców, choć rzadko wprost o tym mówią. Warto więc jasno powiedzieć: "Pamiętaj, że ty nie masz z tym nic wspólnego, to sprawa między mną a tatą. Twoje zachowanie nie miało wpływu na naszą decyzję". Ale też trzeba jasno dziecku uświadomić, że nie jest w stanie zmienić waszej decyzji o rozstaniu. Możesz usłyszeć "nienawidzę cię", bo dziecko może czuć gniew do rodziców, którzy się rozchodzą, czuć się przez nich zdradzone. Ma prawo do tych uczuć, pozwól mu je wyrazić, nie mów wtedy: "Ty też mnie nie kochasz, też jesteś przeciwko mnie?". Jego słowa mogą być przejawem chwilowej emocji. Amerykańskie poradniki często radzą, by pokazywać dziecku korzyści z rozwodu: będziesz miało dwa pokoje, więcej prezentów pod choinkę. Moim zdaniem to bez sensu. Nie ma co udawać, że rozwód to coś dobrego. Najważniejsze, by dziecko wiedziało, że to nie koniec świata. Jeśli chcesz je pocieszyć, powiedz raczej: "Zobacz, bez przerwy się kłóciliśmy, teraz ja jestem spokojniejsza. Jest nam trudno, ale sobie poradzimy, nie było innego wyjścia", albo: "To da się przeżyć. Zobacz, rodzice Tomka też są rozwiedzeni". Nie obiecuj czegoś, co nie może być dotrzymane. Jeśli dziecko pyta, czy będzie mogło spotykać się z ojcem tak często, jak będzie chciało, a ty nie jesteś tego pewna, powiedz: "Kochanie, rozumiem, że ci na tym zależy, ale nie wiem, jak to będzie". Pamiętajcie: to, że się rozstajecie, nie oznacza, że przestajecie być rodzicami. Musicie ustalić jeszcze przed rozprawą wiele rzeczy: kto z kim, gdzie i kiedy zamieszka? Jak będą wyglądały kontakty dziecka z drugim rodzicem (jak często, gdzie, co z wakacjami). Kto i kiedy będzie odprowadzał dziecko do przedszkola, kto będzie chodził na wywiadówki, jak będzie wyglądać współpraca między wami, gdy dziecko np. będzie mieć kłopoty w szkole? Jak będą wyglądać kontakty z dziadkami? Pertraktujcie, gdy dzieci nie ma w domu.
Kuba Jabłoński psycholog kliniczny, od wielu lat pracuje jako psychoterapeuta w Ośrodku Pomocy i Edukacji Psychologicznej INTRA, prowadzi terapię indywidualną i grupową. Ma czworo dzieci. Jest autorem książki "Rozwód. Jak go przeżyć?", WAB, Warszawa 2000.
Korzystałam też z poradnika prawnego dla kobiet "Jeśli chcesz się rozwieść", wydanego przez Cen
trum Praw Kobiet
Gdy zostanie przekonany, że nastąpił - jak mówi stosowny fragment z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - "trwały i zupełny rozkład pożycia".
Co to jest rozkład pożycia?
To nieprecyzyjne pojęcie. Sąd będzie badał, czy ustały łączące małżonków więzi emocjonalne, fizyczne i gospodarcze (czyli np. czy wspólnie prowadzą dom, jadają posiłki, robią zakupy czy sypiają ze sobą). Wspólne mieszkanie to w Polsce reguła i nie ma dla sądu wielkiego znaczenia.
Kiedy potrzebni są świadkowie i kogo można powołać na świadka?
Świadkowie są konieczni w sprawach z orzekaniem o winie (chyba że jedno z małżonków zgadza się na orzeczenie rozwodu z jego winy). W rozprawach bez orzekania o winie świadkowie nie są potrzebni. Ale dotyczy to tylko małżeństw bezdzietnych. Jeżeli rozwodzący się mają dzieci, świadkowie muszą zeznawać - sąd, by zdecydować, któremu z rodziców przyznać prawo do opieki nad dziećmi, musi się dowiedzieć, jak matka, a jak ojciec zajmują się nimi. Będzie pytał, czy dzieci chodzą do szkoły, jak się uczą, czy są czysto ubrane, czy nie chorują, czy nie są zestresowane. Kto daje im jeść, kto pomaga w lekcjach.
Na świadków wybierz osoby, do których masz zaufanie. Może to być sąsiad, przyjaciel, ktoś z rodziny (prawo określa tylko wiek - świadkowie nie mogą mieć mniej niż trzynaście lat, a dzieci lub wnuki rozwodzącej się pary nie mniej niż siedemnaście).
Czy powinnam mieć adwokata?
Jeśli w grę wchodzi orzekanie o winie, spór o opiekę nad dziećmi, alimenty lub podział majątku, to zdecydowanie tak. Adwokat pomoże ci napisać pozew. Będzie cię reprezentował na sali sądowej.
Ile kosztuje adwokat?
Stawka jest zawsze negocjowana między adwokatem a klientem. Zależy od stopnia komplikacji sprawy rozwodowej. Rozwód bez orzekania o winie bezdzietnego małżeństwa kosztuje u adwokata ok. 2 tys. zł (to dane z Warszawy). Najdroższe są sprawy z orzekaniem o winie, bo wtedy przeprowadza się postępowanie dowodowe. Za taki rozwód adwokat zażąda ok. 3 tys. zł, a jeżeli małżonkowie spierają się o władzę rodzicielską - nawet ok. 5 tys. zł. I trzeba jeszcze doliczyć koszty sądowe.
Jak wysokie są koszty sądowe? Kto je ponosi?
Opłaty sądowe zależą od waszych zarobków. Przy składaniu pozwu wpłaca się tzw. wpis tymczasowy (od 30 do 600 zł). W wyroku rozwodowym sąd ustala wysokość wpisu ostatecznego (zaliczając na jego poczet wpis tymczasowy). Jego wysokość także zależy od zarobków stron (nie przekracza miesięcznych dochodów, na ogół wynosi około połowy tej sumy). W wypadku rozwodu bez orzekania o winie kosztami sądowymi obarczone są obie osoby, nie zawsze po równo, ale właśnie w zależności od zarobków. Jeśli sąd orzeka o winie, koszty rozwodu ponosi osoba winna.
A jeśli nie mam pieniędzy?
Możesz wraz z pozwem wnieść wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych i przyznanie adwokata z urzędu. Sąd może zwolnić cię z części, a nawet z całości kosztów, jeśli znajdujesz się w naprawdę trudnej sytuacji (utrzymujesz się z zasiłku, masz na utrzymaniu kilkoro dzieci). Możesz też zgłosić się do jednej z organizacji, w której prawnicy udzielają nieodpłatnych porad, np. Centrum Praw Kobiet, tel. (022) 652 01 17, (022) 622 25 17, e-mail: temida@medianet.com.pl.
Czy mogę się nie zgodzić na rozwód?
Jeśli twój mąż wniesie pozew i dowiedzie, że w waszym małżeństwie nastąpił rozkład pożycia, stanowczo oświadczy, że cię nie kocha i nie widzi możliwości naprawy waszego związku, brak twojej zgody nie będzie miał większego znaczenia. Może to najwyżej rozwód opóźnić. Wyznanie miłości jednej ze stron nie ma na ogół dla sądu znaczenia. Wystarczy, że wygasły uczucia jednego z małżonków. Pamiętaj, że sprawa rozwodowa może się odbyć mimo nieobecności jednej ze stron.
Czy sąd może nie dać mi rozwodu, choć dowiodę, że nic nas z mężem nie łączy?
To zdarza się bardzo rzadko. Kodeks wymienia trzy takie sytuacje, kiedy mimo trwałego i zupełnego rozkładu pożycia możesz nie otrzymać rozwodu: gdy sąd uzna, że nie jest to wskazane ze względu na dobro małoletnich dzieci; gdy małżonek jest nieuleczalnie chory i nie jest w stanie sam się utrzymać; gdy rozwodu żąda osoba wyłącznie winna rozkładu pożycia. W tym ostatnim wypadku sąd udzieli rozwodu, tylko jeśli współmałżonek wyrazi zgodę albo jeżeli uzna, że np. mąż bądź żona nie zgadza się na rozwód z czystej złośliwości. W praktyce oznacza to, że rozwód można bardzo utrudnić, ale jeśli ktoś naprawdę chce się rozwieść, to w końcu się rozwiedzie. Sąd stara się obiektywnie ocenić, czy to małżeństwo ma szansę przetrwać. Jeżeli nie widzi możliwości scalenia związku - orzeka rozwód.
Co jest dla mnie korzystniejsze: rozwód z orzeczeniem winy czy bez?
Po rozwodzie z orzekaniem o winie osoba niewinna może żądać od osoby winnej wypłacania alimentów. Orzeczenie, że twój małżonek jest winien rozkładu pożycia, może pomóc np. w jego eksmisji z mieszkania. Ale rozwód z orzekaniem o winie trwa dużo dłużej, jest bardziej nieprzyjemny. Jeżeli oboje zgadzacie się na rozwód, lepiej się rozejść bez orzekania o winie.
Jak długo będę dostawać alimenty?
W przypadku rozwodu z orzeczeniem winy ten obowiązek może przerwać jedynie śmierć jednego z was lub zawarcie ponownego małżeństwa przez osobę przyjmującą pieniądze. Żeby dostać alimenty, nie musisz być w biedzie, nie musisz też mieć dzieci. Wystarczy, że dowiedziesz, że po rozwodzie żyje ci się gorzej. O alimenty możesz (podobnie jak i twój mąż) wystąpić także po rozwodzie bez orzekania o winie, ale musisz dowieść, że żyjesz w niedostatku (praktycznie w nędzy). Takie alimenty są bardzo niskie i przysługują przez pięć lat po rozwodzie, ale można ten okres przedłużyć na kolejne pięć lat.
Uwaga - tylko alimenty na dzieci są automatycznie przyznawane podczas rozwodu. O alimenty dla siebie (bez względu na to, czy to sprawa z orzekaniem o winie, czy bez) trzeba wystąpić oddzielnie do wydziału rodzinnego i nieletnich sądu rejonowego.
Co to jest wina?
Polskie prawo tego nie definiuje. Najczęściej wina to alkoholizm, agresywne zachowanie, przemoc (w takiej sytuacji warto dołączyć do pozwu obdukcje lekarskie), zdrada, opuszczenie, niedawanie pieniędzy na dom. Mimo zapisanej w kodeksie równości praw i obowiązków obu płci sądy w praktyce inaczej oceniają niewywiązywanie się z obowiązków małżeńskich. Innymi słowy - mężczyźnie, który nie pije, nie bije, nie zdradza żony i pracuje, trudno będzie udowodnić winę. Od kobiety oczekuje się również, by dbała o dom, męża i dzieci - gotowała, prała etc.
Jakie dokumenty powinnam przygotować?
Do sądu musisz złożyć pozew. Powinien zawierać (w punktach) wnioski o orzeczenie rozwodu z winy współmałżonka lub bez, dotyczące władzy rodzi cielskiej, powołania świadków. Napisz, z kim mają mieszkać dzieci. Powinnaś też wystąpić o alimenty na dzieci - określić ich wysokość, podając wysokość swoich zarobków oraz zarobków męża i opisując potrzeby waszych dzieci (np. leczenie, szkoła prywatna, nauka gry na fortepianie). Teoretycznie możesz też dołączyć wniosek o podział majątku, ale w praktyce sądy - nie chcąc przedłużać sprawy - rzadko zgadzają się tym zająć. Wtedy po rozwodzie trzeba wnieść sprawę o podział majątku do sądu rejonowego. W pozwie (w uzasadnieniu) trzeba napisać, kiedy wzięliście ślub, kiedy urodziły się dzieci, od kiedy ustały łączące was więzi, co było przyczyną rozpadu waszego małżeństwa (najczęściej w sprawach bez orzekania o winie wymienia się niedopasowanie charakterów, w razie winy - zdradę, agresję, przemoc). Trzeba też napisać, że nie widzisz szans na scalenie waszego związku. Do pozwu trzeba dołączyć odpis skrócony aktu małżeństwa, odpisy skrócone aktów urodzenia dzieci, zaświadczenia o wysokości zarobków. W rozwodzie z orzekaniem o winie można dołączyć obdukcje, zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, ewentualne wyroki w innych sprawach (o pobicia czy znęcanie się etc.).
Gdzie należy złożyć pozew?
Do wydziału cywilnego sądu okręgowego, w okręgu, w którym ostatnio mieszkaliście wspólnie, jeśli jedno z was nadal tam mieszka. Jeżeli oboje mieszkacie już gdzie indziej, to do okręgu któregoś z was. Jeżeli się pomylisz, sąd prześle pozew do właściwego sądu.
A jeśli nie wiem, gdzie przebywa mój mąż?
Nawet jeżeli nie możesz ustalić miejsca pobytu męża, możesz wszcząć sprawę rozwodową. Wtedy w pozwie musisz wystąpić o ustanowienie kuratora dla męża.
Ile trwa proces rozwodowy?
Może trwać kilka miesięcy, a nawet kilka lat. To zależy od komplikacji sprawy.
Jak wygląda sam proces rozwodowy?
Od złożenia pozwu do rozprawy mija od kilku tygodni do kilku miesięcy (najdłużej jest w Warszawie). Pierwsza rozprawa (na każdą dostaje się wezwanie listem poleconym) to tak zwane posiedzenie pojednawcze - próba pogodzenia zwaśnionych małżonków. To niemal zawsze czysta formalność - sąd zapyta, czy widzicie szansę na pogodzenie się. Jeśli podtrzymujecie pozew, sąd wyznaczy kolejną rozprawę (czeka się na nią od kilku tygodni do kilku miesięcy). Na tej rozprawie sąd przesłucha ciebie i męża, by ustalić, czy ustała między wami więź uczuciowa, gospodarcza i fizyczna. Sąd będzie pytał np., od kiedy i dlaczego się między wami nie układa, czy prowadzicie wspólne gospodarstwo. Jeżeli nie macie dzieci, oboje zgadzacie się na rozwód, sąd może na tym poprzestać. Jeśli jest inaczej, sąd musi jeszcze przesłuchać świadków na tej lub na kolejnej rozprawie.
Czy mogę się odwołać od wyroku?
Oczywiście. Musisz najpierw poprosić o uzasadnienie wyroku na piśmie. Masz na to siedem dni. Od chwili otrzymania uzasadnienia masz dwa tygodnie na zaskarżenie wyroku do sądu apelacyjnego.
Jak wrócić do panieńskiego nazwiska?
Trzeba złożyć podanie do urzędu stanu cywilnego w ciągu trzech miesięcy od daty wydania wyroku rozwodowego.
Czy mogę zatrzymać nazwisko męża?
Oczywiście, nazwisko to twoja własność.
Jak dzielić majątek? Czy wszystko, co posiadamy jako małżeństwo, jest wspólne?
O ile nie zawarliście umowy o rozdzielności majątkowej, czyli intercyzy, większość tego, co nabyliście w trakcie małżeństwa (mieszkanie, działka, samochód), należy do wspólnoty majątkowej. Najprościej można dokonać podziału przez spisanie umowy między wami (jeżeli dotyczy nieruchomości, musi być notarialna). Jeśli nie dojdziecie do porozumienia, pozostaje droga sądowa. Takie sprawy są bardzo trudne i kosztowne.
Co nie wchodzi w skład wspólnoty majątkowej?
Dobra nabyte przed małżeństwem. A także nagrody i honoraria autorskie oraz rzeczy darowane i odziedziczone i - uwaga - wszystko, co zostało nabyte z tych pieniędzy.
A jeśli tylko mąż zarabiał, a ja prowadziłam dom?
Cały majątek wypracowany w trakcie małżeństwa należy do wspólnoty małżeńskiej, jednak mąż może próbować dowieść, że udziały w tej wspólnocie nie są równe. Może złożyć wniosek o podział majątku (na przykład - dwie trzecie dla niego, jedna trzecia dla ciebie). To trudna sprawa, ale - jeśli różnica w zarobkach była drastyczna - może ją wygrać.
Co z mieszkaniem?
Możecie je sprzedać i podzielić się pieniędzmi lub jedno z was może podarować drugiemu swoją połowę. Wszystkie ustalenia spiszcie u notariusza. Jeżeli jest to mieszkanie spółdzielcze, fakt rozwodu trzeba w ciągu roku zgłosić do spółdzielni, bo, według prawa spółdzielczego, takie mieszkanie nie może należeć do dwojga ludzi, którzy nie są małżeństwem. Najtrudniej jest z mieszkaniem komunalnym, bo stanowi ono własność gminy. Majątkiem jest tu nie mieszkanie, ale prawo do jego wykupienia z ogromną bonifikatą - do 80 proc. wartości. Po rozwodzie formalnie najemcą będzie rozwiedzione małżeństwo - jeden z małżonków musi wypowiedzieć najem, żeby drugi mógł je wykupić. Po wykupieniu można je sprzedać i podzielić się pieniędzmi.
Jak podzielić pieniądze na koncie?
Na połowę, chyba że ustalicie inaczej. Jeśli jedno z małżonków po cichu wyda pieniądze, ale drugie będzie miało wyciąg z konta z dnia wniesienia sprawy do sądu, to sąd weźmie to pod uwagę.
A jeśli mąż kupi za te pieniądze willę i podaruje ją np. swojej siostrze.
Prawo mówi, że jeśli działał ze świadomością pokrzywdzenia małżonka, można transakcję unieważnić.
A co z samochodem? Działką? Akcjami?
W dowodzie rejestracyjnym na ogół wpisany jest tylko jeden właściciel, ale jeśli samochód został kupiony w trakcie małżeństwa, przy podziale majątku nie ma to znaczenia. Na ogół samochód zatrzymuje mąż i daje żonie równowartość połowy. Sprawę własności działki należy uregulować notarialnie. Akcje to wspólny majątek, możecie je podzielić lub sprzedać i podzielić pieniądze.
A jeśli mieliśmy wspólną firmę?
Musicie ją wycenić i podzielić się udziałami lub jedna osoba pozostanie właścicielem firmy i spłaci drugą. Nie musicie tego robić u notariusza. Jeśli nie możecie dojść do porozumienia, jako wspólnicy możecie się rozliczyć w sądzie gospodarczym.
Co będzie z dziećmi? Czy dzieci będą musiały przyjść do sądu?
Nie. Dzieci nie biorą udziału w sprawie rozwodowej, w praktyce nawet dzieci mające więcej niż 17 lat nie są wzywane na świadków.
Czy będą badane przez psychologów?
Tylko jeśli walczycie o dziecko, jeśli np. nie zgadzacie się, z kim ma zamieszkać po rozwodzie. Wtedy sąd może zlecić psychologowi zbadanie, z kim dziecko jest silniej związane emocjonalnie.
Od czego zależy wysokość alimentów na dzieci?
Od potrzeb dzieci (szkoła prywatna, leczenie, fortepian), od twojej sytuacji materialnej i (uwaga!) możliwości finansowych męża (a więc nie tego, ile zarabia, ale ile mógłby zarabiać, zależnie od wykształcenia, popytu na jego zawód). Sąd określi wysokość alimentów na każde dziecko oddzielnie. Zwykle jest to od 500 do 1000 złotych (poza dużymi miastami nieco mniej). Alimenty będziesz dostawać do momentu finansowego usamodzielnienia się dzieci (np. aż ukończą studia). Nie są rewaloryzowane. Żeby zmienić ich wysokość, musisz dogadać się z mężem. Możesz też wnieść pozew o ich podwyższenie (zwolniony od kosztów) do sądu rejonowego.
A jeśli mąż nie chce płacić?
Możesz zwrócić się do komornika, by zgłosił się do pracodawcy męża. Pracodawca ma obowiązek potrącać z pensji alimenty i przekazywać je bezpośrednio tobie. Jeżeli twój były mąż nie pracuje, komornik powinien ściągnąć alimenty zajmując jego majątek. Jeśli to nie przyniesie skutku, powinnaś złożyć wniosek (za pośrednictwem komornika) o wypłacenie ci alimentów z tzw. funduszu alimentacyjnego.
Komu sąd przyzna władzę rodzicielską?
W większości wypadków w polskich sądach przyznaje się władzę rodzicielską obojgu rodzicom. Czasem, jeśli w grę wchodzi np. przemoc czy alkoholizm, władza jednego z rodziców zostaje ograniczona. Pozbawienie władzy rodzicielskiej zdarza się bardzo rzadko - w przypadkach rażącego zaniedbywania dziecka, znęcania się lub jeśli np. ojciec od wielu lat przebywa za granicą i nie ma z nim żadnego kontaktu. Ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej można przeprowadzić w trakcie sprawy rozwodowej.
Czy mogę liczyć na to, że dzieci zamieszkają ze mną, nawet jeśli ojciec znacznie więcej zarabia?
W Polsce sądy najczęściej przyznają dzieci matkom. Ojcowie mają szansę tylko w drastycznych przypadkach - jeśli np. matka jest alkoholiczką lub osobą chorą psychicznie. W razie sporu sąd powołuje biegłego psychologa. Psycholog (w poradni, nigdy w sądzie) przeprowadza z dzieckiem rozmowę i wydaje opinię, z kim dziecko jest emocjonalnie bardziej związane. Sąd wydaje wyrok zgodnie z orzeczeniem psychologa. Walczący rodzic też może powołać biegłego, ale sąd raczej przychyli się do opinii swojego psychologa.
Sytuacja materialna i mieszkaniowa małżonków ma mniejsze znaczenie niż uczucia. Różnice można wyrównać poprzez alimenty.
Czy w razie sporu między rodzicami sąd może ustalić terminy, długość "widzeń" dziecka z ojcem?
Jeżeli sądzisz, że nie ma szans na zgodne sprawowanie opieki nad dziećmi, domagaj się od sądu szczegółowego ustalenia, w jakich dniach i w jakich godzinach ojciec, nawet jeśli ma nieograniczone prawa rodzicielskie, może się z dziećmi kontaktować.
Czy sąd może rozdzielić rodzeństwo?
Zdarza się to bardzo rzadko. Sąd mógłby tak postanowić na zgodny wniosek obojga rodziców. W razie sporu o tym, czy rodzeństwo może mieszkać oddzielnie, musiałby się wypowiedzieć psycholog,
Jeśli dzieci mają mieszkać ze mną, to w jakich sprawach muszę uzyskać zgodę męża?
Takich sytuacji jest niewiele. Musisz mieć jego zgodę, jeśli chcesz z dzieckiem wyjechać za granicę, bo przy wyrabianiu paszportu konieczne są podpisy obojga rodziców. Jeśli dziecko ma własny majątek, zgoda ojca jest ci też potrzebna, by nim zarządzać.
Czy mogę zabronić byłemu mężowi widywać się z dzieckiem, ograniczyć ich spotkania?
Utrudnianie kontaktów doprowadzi was wcześniej czy później do sądu. Mąż może wystąpić do wydziału rodzinnego sądu o tzw. ustalenie kontaktów. Opisze, jak często i kiedy chciałby widywać się z dziećmi. Sąd przeprowadzi postępowanie i nakaże umożliwienie kontaktów.
Czy jako samotna matka mam jakieś specjalne prawa, ulgi? Czy będę płacić niższe podatki?
Możesz się opodatkować wspólnie z dziećmi. Jeśli jesteś na urlopie wychowawczym, przysługuje ci nieco wyższy zasiłek na dziecko.
Jeśli nie rozwód, to co? Czym się różni separacja od rozwodu?
Postępowanie wygląda tak samo jak przy rozwodzie. Składa się pozew o separację, niemal identyczny jak rozwodowy, z tym że w uzasadnieniu wystarczy dowieść, że nastąpił całkowity brak więzi. Najpierw też jest rozprawa pojednawcza. Świadkowie są potrzebni w tych samych sytuacjach co przy rozwodzie, separacja możliwa jest z orzekaniem o winie lub bez. Sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej, o alimentach, opiece nad dziećmi. Orzeczenie separacji oznacza też rozdzielność majątkową. Separacja w odróżnieniu od rozwodu to nie koniec małżeństwa. Separację łatwo jest anulować - wystarczy złożyć wniosek do sądu o uchylenie wyroku. Prawnie małżeństwo trwa nadal - nie można wyjść ponownie za mąż ani wrócić do poprzedniego nazwiska. Sprawy o separacje zwykle trwają krócej i są tańsze niż rozwody (wpłaca się tylko wpis stały - 500 złotych).
Czy separacja jest warunkiem otrzymania rozwodu?
Nie. Można wystąpić o rozwód lub o separację.
Kiedy warto skorzystać z separacji?
Separacja jest przede wszystkim dobra psychologicznie, daje świadomość, że to rozwiązanie nieostateczne, że małżeństwo nadal trwa.
Czy separacja jest bardziej "opłacalna" podatkowo?
Małżonkowie mogą się nadal wspólnie opodatkowywać, więc w pewnych sytuacjach może to być korzystne. Mogą też być wspólnie właścicielami mieszkania spółdzielczego.
Czy po separacji łatwiej przeprowadzić rozwód?
Tak, w pozwie rozwodowym powołujesz się na orzeczenie separacji - to dowód, że nastąpił między wami całkowity i trwały rozkład więzi.
Co to jest unieważnienie małżeństwa.
Unieważnić małżeństwo można, gdy zawarła je bez zgody sądu osoba, która nie ukończyła 18 lat, jest ubezwłasnowolniona lub chora psychicznie. To rzadkie przypadki. Skutek jest taki, jakby małżeństwo nigdy nie istniało. Pozew o unieważnienie małżeństwa składa się do sądu okręgowego.
Jak poznać, że małżeństwo się rozpada?
Kuba Jabłoński: Nie ma rejestru takich symptomów. Jeśli jedno z małżonków zauważa, że oddaliło się od drugiego, jeśli czuje się wykorzystywane, niezrozumiane, osamotnione, trzeba o tym rozmawiać - to najprostsza rada. Często mówimy o czymś, co jest dla nas piekielnie istotne, tylko podczas kłótni, kiedy nikt nikogo nie słucha. A w dobrej, prawdziwej rozmowie coś, co wydawało się już pogrzebane - wraca. Pojawia się jakaś energia, wspomnienie, że przecież kiedyś się kochaliśmy. Czasem nie da się rozmawiać. Wtedy warto się kogoś poradzić. Psycholog jest dobry, ponieważ nie jest uwikłany w wasz układ, ale wystarczy osoba, której ufasz. Pamiętaj jednak, że przyjaciółka może powiedzieć "to przechlapane", bo sama miała nieudane małżeństwo. A może obecność trzeciej osoby - wspólnego przyjaciela albo terapeuty - pozwoli ci jednak porozmawiać z mężem? Parę lat temu Amerykanie wymyślili komputerowe rozwody. Można by było wrzucić pieniądze do automatu umieszczonego w publicznym miejscu i od ręki załatwić sprawę. Tak pewnie w ciągu kilku lat rozstałaby się większość małżeństw. Myślę, że akurat w przypadku rozwodu dążenie do skrócenia biurokracji jest niefortunne, bo biurokracja daje czas, by wszystko przemyśleć. Decyzję o rozwodzie trzeba podjąć jak najchłodniej. Nie składać pozwu w wielkich emocjach, tuż po awanturze. Nawet nie zaraz po tym, jak on oświadcza: "jutro się wyprowadzam, poznałem Elę". Słowa wypowiedziane pod wpływem emocji często są wyrazem bezradności. Wykrzyczane: "nie chcę cię więcej widzieć, żałuję, że cię w ogóle poznałam" zwykle znaczy raczej "zostaw mnie na razie". W trakcie kłótni człowiek jest w szoku, a do podjęcia słusznej decyzji potrzebny jest czas - nieprzespane noce, rozmyślania, rozmowy z bliskimi. Warto z nimi rozmawiać nie po to, by doradzili, jaką decyzję podjąć, ale by zmniejszyć napięcie, posłuchać siebie. Taka rozmowa daje dystans i możliwość przyjrzenia się małżeństwu. Może jednak da się z nim jeszcze coś zrobić? Zamiast od razu składać pozew, warto rozważyć początkową separację, najpierw nieformalną. Takie rozstanie na jakiś czas pozwala nabrać dystansu. Zastanowić się, co można w małżeństwie zmienić, by było lepiej. Jestem za łączeniem a nie rozdzielaniem. Jednak nie za wszelką cenę. Nie warto utrzymywać fikcji związku, gdy jedna ze stron kompletnie nie jest zainteresowana wspólnym byciem, albo żyje na dwa domy. Nie da się tej sytuacji zakamuflować tak, by dzieci jej nie widziały. Dziecko widzi poprawność, ale chłód. Także rodzaj litości, cynizmu - mechanizm, dzięki któremu to się kręci.
Czasem, jeśli pojawia się przemoc fizyczna albo alkoholizm, dla dziecka lepszy jest brak rodzica niż negatywny wzorzec i kompletny brak poczucia bezpieczeństwa.
Jak ułożyć relacje z mężem w trakcie rozwodu?
Kuba Jabłoński: W trakcie rozwodu najlepiej jest nie mieszkać razem. Często jest to niemożliwe, wtedy warto precyzyjnie ustalić zasady wspólnego mieszkania. Im bardziej szczegółowo, tym lepiej, nawet jeżeli będzie chodziło o ustalenie, gdzie które z was ma odkładać szczoteczkę do zębów. Podczas rozprawy możesz czuć się obnażona, odarta z intymności. Dłatego jak najwięcej spraw omów z mężem przed pójściem do sądu. Rozprawę łatwiej będzie ci przetrwać, jeśli się do niej starannie przygotujesz. Jak to zrobić? Możesz spisać na kartce wszystko, co chcesz powiedzieć sądowi o swoim małżeństwie. Spisując te punkty pamiętaj, że będziesz mówić do sędziego, nie do swojego męża. Wszystko, co chciałaś powiedzieć jemu, przekazałaś mu już w domu lub powiesz mu później. Warto też pójść do sądu z kimś bliskim - np. z przyjaciółką, przy której nie będziesz się wstydziła mówić o intymnych sprawach i która będzie cię wspierać. Może przyjść w charakterze świadka lub choćby czekać na ciebie pod drzwiami. Być może rozprawa przebiegnie łagodnie, ale warto się przygotować na to, że mąż może starać się przedstawić siebie w lepszym świetle, mówiąc np. półprawdy, stosując niedopowiedzenia. Złość i poczucie krzywdy, podsycane czasem przez adwokatów, mogą wyzwolić chęć zemsty, zaszkodzenia mężowi czy żonie. A to może doprowadzić do trwającej bardzo długo publicznej bitwy. Lepiej nie walcz o dobra materialne - to psychologicznie bezpieczniejsze. Ilość dóbr, które udało ci się wyszarpnąć, jest często odzwierciedleniem twojego poczucia krzywdy i chęci zemsty, a nie zabezpieczeniem niezbędnych do życia środków. Pamiętajcie, że jeśli macie dzieci, rozwód to nie ostateczne rozstanie, ale zmiana waszego związku. Bo nadal pozostajecie rodzicami. I im mniej bólu przysporzycie sobie po drodze, tym lepiej dla was wszystkich.
Co zrobić, żeby rozwód był dla dziecka jak najmniej bolesny?
Kuba Jabłoński: O tym, że się rozwodzicie, powiedz dzieciom dopiero wtedy, gdy jesteś tego pewna. Ale też nie można informować dzieci już po wszystkim, mówiąc im wcześniej, że tatuś wyjechał w delegację. Poczują się oszukane i dla nikogo nieważne, skoro nie powiedziano im prawdy. Najlepiej, żebyście porozmawiali z dziećmi razem. Jeżeli się nie uda, zrób to sama. Jak? Wybierz taki moment, żebyście potem mogli pobyć razem - nie tuż przed wyjściem z domu ani tuż przed pójściem dzieci do łóżka. Mów krótko i na temat. Przygotuj sobie coś w rodzaju mowy. Pamiętaj, że im mniejsze dziecko, tym mowa powinna być krótsza. Możesz zacząć tak: "Postanowiliśmy się rozwieść". Dziecko, choć wiedziało, że od jakiegoś czasu w domu źle się dzieje, będzie przytłoczone tą informacją - nie dostarczaj mu dodatkowych szczegółów. Koniecznie powiedz, co teraz z nim będzie: "Zamieszkasz ze mną, tata będzie mieszkał z wujkiem Jarkiem, ale będziesz się z nim widywać. Cokolwiek się stanie, nadal jesteśmy twoimi rodzicami". Nie zagaduj pojawiającej się ciszy, nie wyciągaj z dziecka siłą, co czuje. Pozwól mu się wypłakać albo przeżyć to, co się z nim dzieje w inny sposób. Najważniejsze, by być z dzieckiem w tym czasie. Dyskretnie obserwować, stwarzając klimat, w którym będzie mogło o wszystko zapytać. Nie wysyłaj go do kina, by się rozerwało, lepiej posiedźcie razem przed telewizorem. Możesz powiedzieć dziecku coś o swoich uczuciach, np. "Ja też to przeżywam, zastanawiam się, dlaczego mnie to spotkało". Ale tylko tyle, pamiętaj, że nie wolno ci traktować dziecka jak partnera, zwierzać mu się, zrzucać na nie ciężaru. Nie każ wybierać, z kim chce mieszkać, bo to jest przerzucanie na nie odpowiedzialności. Dzieci często czują się winne rozstania rodziców, choć rzadko wprost o tym mówią. Warto więc jasno powiedzieć: "Pamiętaj, że ty nie masz z tym nic wspólnego, to sprawa między mną a tatą. Twoje zachowanie nie miało wpływu na naszą decyzję". Ale też trzeba jasno dziecku uświadomić, że nie jest w stanie zmienić waszej decyzji o rozstaniu. Możesz usłyszeć "nienawidzę cię", bo dziecko może czuć gniew do rodziców, którzy się rozchodzą, czuć się przez nich zdradzone. Ma prawo do tych uczuć, pozwól mu je wyrazić, nie mów wtedy: "Ty też mnie nie kochasz, też jesteś przeciwko mnie?". Jego słowa mogą być przejawem chwilowej emocji. Amerykańskie poradniki często radzą, by pokazywać dziecku korzyści z rozwodu: będziesz miało dwa pokoje, więcej prezentów pod choinkę. Moim zdaniem to bez sensu. Nie ma co udawać, że rozwód to coś dobrego. Najważniejsze, by dziecko wiedziało, że to nie koniec świata. Jeśli chcesz je pocieszyć, powiedz raczej: "Zobacz, bez przerwy się kłóciliśmy, teraz ja jestem spokojniejsza. Jest nam trudno, ale sobie poradzimy, nie było innego wyjścia", albo: "To da się przeżyć. Zobacz, rodzice Tomka też są rozwiedzeni". Nie obiecuj czegoś, co nie może być dotrzymane. Jeśli dziecko pyta, czy będzie mogło spotykać się z ojcem tak często, jak będzie chciało, a ty nie jesteś tego pewna, powiedz: "Kochanie, rozumiem, że ci na tym zależy, ale nie wiem, jak to będzie". Pamiętajcie: to, że się rozstajecie, nie oznacza, że przestajecie być rodzicami. Musicie ustalić jeszcze przed rozprawą wiele rzeczy: kto z kim, gdzie i kiedy zamieszka? Jak będą wyglądały kontakty dziecka z drugim rodzicem (jak często, gdzie, co z wakacjami). Kto i kiedy będzie odprowadzał dziecko do przedszkola, kto będzie chodził na wywiadówki, jak będzie wyglądać współpraca między wami, gdy dziecko np. będzie mieć kłopoty w szkole? Jak będą wyglądać kontakty z dziadkami? Pertraktujcie, gdy dzieci nie ma w domu.
Kuba Jabłoński psycholog kliniczny, od wielu lat pracuje jako psychoterapeuta w Ośrodku Pomocy i Edukacji Psychologicznej INTRA, prowadzi terapię indywidualną i grupową. Ma czworo dzieci. Jest autorem książki "Rozwód. Jak go przeżyć?", WAB, Warszawa 2000.
Korzystałam też z poradnika prawnego dla kobiet "Jeśli chcesz się rozwieść", wydanego przez Cen
trum Praw Kobiet